81-844 Sopot ul. Armii Krajowej 95/1A · tel.fax:+48 551 01 35 +48 602 251 791

opptrojmiasto@wp.pl · musial_opptrojmiasto@wp.pl · punkt-konsultacyjny@wp.pl

Rozmowa z Maciejem Musiałem w Dzienniku Bałtyckim, Magazyn Rejsy 24.XII.2011

MARZENIA I TAJEMNICE



D.Szreter: Chciałem aby w naszej rozmowie spróbował pan zdiagnozować kryzys małżeński, jaki opisała Danuta Wałęsa w swojej książce „Marzenia i tajemnice” i spróbował podsunąć jakąś drogę wyjścia, terapię. A pan odmówił.

M.Musiał: Zdaję sobie sprawę, że bardzo kuszące jest aby psychoanalityk wypowiedział się publicznie na temat problemów znanych osób. Ja jednak nie mogę analizować nikogo, kto nie wyraża na to zgody. Nawet gdy ta osoba upublicznia swoje doświadczenia i przemyślenia w formie książki.
.
Skoro ktoś decyduje się ujawnić publicznie swoje osobiste rozterki związane z małżeństwem, tym samym automatycznie wystawia się i poniekąd godzi na to, że stanie się to przedmiotem licznych komentarzy..
.
I właśnie o tych komentarzach możemy porozmawiać - co ludzie mogą myśleć na ten temat. Zarysowały się bardzo różne reakcje na tę książkę. Od uznania, że to wypowiedź szczera i otwarta, po takie, które sugerują, że to czysty marketing..
.
Sam tytuł autobiografii - „Marzenia i tajemnice”, jest niczym z kozetki psychoanalityka..
.
„Marzenia i tajemnice” - to bardzo pobudza ciekawość czegoś do tej pory niedostępnego, a co teraz wydaje się na wyciągnięcie ręki. Obiecuje, że – powiem to metaforycznie – drzwi do sypialni, do intymnej sfery rodziców, zostaną otwarte. Dziecko zobaczy i dowie się tego, o czym cały czas, świadomie i nieświadomie, myśli i fantazjuje. Tym symbolicznym dzieckiem jesteśmy my czytelnicy i osoby, które dowiedziały się, że taka książka powstała..

Symbolicznym dzieckiem?.
.
Ludzie przyglądają się zjawiskom, innym osobom i ich zachowaniom przez pryzmat własnego wewnętrznego świata widząc w innych różne aspekty siebie i swoich bliskich. Osoby publiczne na scenie medialnej są postrzegane właśnie w taki sposób, a informacje o tych osobach mniej lub bardziej urealniają te pierwotne postrzeżenia. Można powiedzieć, że ważne pary publiczne, nie tylko prezydenckie i królewskie reprezentują w umyśle wewnętrzną parę rodziców i postrzegane są, między innymi, z perspektywy dziecięcych pragnień i lęków. A w tym wypadku chodzi przecież o parę niezwykłą. Do symbolicznej pary rodziców kierowane są silne, często skrajne emocje, od uwielbienia i miłości przez zawiść, zazdrość i urazę, do wrogości. .
.
Dzieci nie powinny widzieć co się dzieje w sypialni rodziców?.
.
Różnica między rodzicami i dzieckiem ma charakter zasadniczy i naturalny. Tworzenie sytuacji, w której ta różnica zaciera się jest niszczące dla umysłu dziecka. Wtedy wewnętrzna para rodziców przestaje być opiekuńcza i dająca bezpieczeństwo a staje się źródłem lęku i chaosu. Dla rozwoju psychicznego czy umysłowego konieczne jest by istniała zdolność do wyobrażania sobie, przestrzeń umysłu, w której mogą pojawiać się poza bezpośrednimi postrzeżeniami, myśli i fantazje o rodzicach, o sferze ich relacji i uczuć niewidocznych czy niedostępnych dziecku. Zdolność do pomieszczania w sobie tych wyobrażeń zasila myślenie i pomaga radzić sobie z uczuciami frustracji. Pomaga rozwijać zdolność do racjonalnego myślenia i zdolność odróżniania fantazji od rzeczywistości. Ale nie raz silne emocje forsują drzwi, tajemnica znika, to, co powinno być ukryte jest na wierzchu, wtedy umysł zalewa ekscytacja i niepokój trudny do zniesienia. To jest jak atak na umysł. Wyobrażenia stają się faktami. Myślenie zaburza się. Tak więc dla rozwoju dziecka niezbędne jest aby były drzwi sypialni, a ono mogło wyobrażać sobie intymny świat rodziców tej pary, z której czuje się wykluczone. To jest bardzo trudna sytuacja dla dziecka, bo ono chciałoby być albo tym ojcem z matką, albo tą matką z ojcem albo jednym i drugim jednocześnie..
.
Więc to źle, że Danuta Wałęsa uchyliła te drzwi?.
.
Należy odróżnić „otwarcie drzwi” od postawy otwartości. Przypuszczam, że dla jednych ludzi ta książka jest okazją do weryfikacji swoich myśli i ocen z treścią, którą przekazuje autorka – starając się lepiej zrozumieć siebie i bohaterów książki. Inni natomiast w tej sytuacji raczej pomnażają swoje emocje i myślą zgodnie z emocjami. Potrzeba wiedzy i zrozumienia zamienia się w odreagowanie emocji. .
.
Mówi się, że ludzie ekscytują się życiem innych: sław, idoli, celebrytów, po to by przeżyć coś bajkowego, coś co jest w ich życiu niedostępne. Z drugiej strony często okazuje się, że te osoby mają w gruncie rzeczy problemy bardzo podobne do naszych.

Człowiek tworzy idoli, bo chce czuć się wielki i podziwiany. Identyfikuje się z takim nadludzkim obrazem i uwalnia się w fantazji od zwykłych problemów; frustracji i niepewności. Idole i celebryci są idealizowani, ale łatwo stają się kimś najgorszym, diabelskim. My nie znamy ich osobiście i raczej nie widzimy w nich osób. Przykładem może być Michael Jackson – ludzie widzieli go jako jakiegoś bożka o niezwykłej mocy i zdolnościach. Na pewno posiadał nieprzeciętne zdolności muzyczne, ale zdolność do życia była bardzo ograniczona. Mało kto myślał, że to kompletnie zagubiony, chory człowiek, pozostawiony samemu sobie.

Publiczne sprzedawanie sekretów z życia osobistego, to stosunkowo nowe zjawisko. Wcześniej ta sfera było dość mocno chroniona. Pół wieku temu żadna z amerykańskich gazet czy stacji telewizyjnych nie śmiała pisnąć ani słowa o romansach prezydenta Kennedy'ego. Teraz wszystko jest na widelcu.

Ludzie potrzebują mediów, aby informowały i pomagały poznać oraz rozumieć różne zjawiska, ale także, aby spełniały pragnienia, dostarczały idoli. Media pobudzają popędy, epatują i tabloidyzują przekaz. Seks, agresja i zachłanność są takim czerwonym guzikiem naciskanym nieustannie. Trwa atak na umysł. Chcecie, żebyśmy wyważyli drzwi sypialni? To my je dla was wyważymy. Ta relacja mediów z publicznością rzadko ceni refleksję i myślenie. Mamy się pobudzać, ekscytować nawzajem, uwalniać popędy, realizować fantazje i marzenia, dowiadywać o tajemnicach, forsować te wszystkie drzwi, przekraczać wszystkie granice i ostatecznie popadamy w chaos.

A kiedy myślenie było w cenie? Wydaje mi się, że mamy tendencje do idealizowania przeszłości. Przecież, pod cienką powłoką cywilizacji i kultury, ludzkość zawsze była dzika i rządzona popędami.

Tak, myślenie zakłócane jest przez lęk, agresję i nieuświadomione popędy – i jest to zjawisko stale ludzkości towarzyszące. Dziś ten atak na umysł z różnych powodów jest bardziej intensywny. Istotne jest silne wrażenie – to jest dobre co wzbudza emocje – to jest dobre co się dobrze sprzedaje. Króluje oglądalność, słuchalność i sondaże. Dane liczbowe, szybkość, sprawność. Proszę zwrócić uwagę na to co działo się w ubiegłym roku po katastrofie prezydenckiego samolotu. Większość mediów zamiast pomagać zrozumieć znaczenie tego co się stało, wyjaśnić reakcje umysłu na wstrząs utraty i żałoby - topiły się w emocjach.

Wróćmy jednak do książki. Danuta Wałęsa de facto żyła na uboczu. Było tylko dosłownie kilka takich momentów kiedy stawała w świetle fleszy. Teraz nagle ściąga na siebie uwagę wszystkich.

To bardzo ważny aspekt. Ta kobieta, symboliczna matka, która była w tle, tworzyła dom, nagle wyszła do przodu. To właśnie jeden z głównych powodów, dla których ludzie tak żywo zareagowali na tę publikację. Z jednej strony mamy oburzenie: jak ona mogła wywlekać takie rzeczy? To zła kobieta, nielojalna. W tej postawie dominuje lęk przed rozpadem i utratą pary rodzicielskiej, do którego prowadzi, w poczuciu tych osób, różnica w myśleniu i postępowaniu, różnica osobowości symbolicznych rodziców. Wina za taki stan rzeczy przypisywana jest matce – żonie. Nie powinna się różnić od męża, a w każdym razie nie powinna o tym mówić.

Dlaczego?.

Odrębność i różnica odbierane są jako niosące zagrożenie. Myślę również, że negatywne oceny postawy autorki u części osób motywowane są zawiścią i zazdrością wobec pozycji kobiety, to znaczy pozycji matki, jako najważniejszej kobiety ojca. To jest ważne nie tylko dla córek rywalizujących z matkami o ojca, ale także dla niektórych synów. Te córki ochraniają ojca i winią matkę za problemy ich związku.

Ale reakcja na „Marzenia i tajemnice” nie była jednoznacznie negatywna. Było wiele głosów wsparcia..

Dla wielu czytelników postawa autorki jest wyrazem emancypacji, rozwoju osobistego i otwartości, która nie podważa fundamentu związku i daje nadzieję na jego poprawę. Być może własne pragnienie wypowiedzenia się, przerwania milczenia, bycia wysłuchaną czy wysłuchanym pozwoliło odczuć aprobatę wobec postawy autorki książki. Zapewne niektórzy pamiętają własne matki, które w ich odczuciu były źle traktowane przez ojców, i które nie potrafiły rozwijać i bronić swojej tożsamości. W tej grupie są także osoby, które miały dobre doświadczenia relacji pary rodziców. Ich matki miały silną pozycję wobec ojca i charakteryzowały się otwartym myśleniem. Wydaje mi się ponadto, że dla części osób pozytywna rekcja na książkę wynika bardziej z rozczarowania wobec zamkniętego, egoistycznego i autorytarnego ojca, niż w docenieniu matki. Niech go zostawi i uwolni się. Jest wreszcie trzeci typ reakcji: negatywna ocena faktu napisania książki, co uznaje się zabieg czysto marketingowy, obliczony na zysk finansowy.

Kto tak sądzi?

To osoby, dla których odrzucenie wiedzy i podejrzliwość są zabezpieczeniem przed tym by nie zostać wykorzystanym i oszukanym. Taka postawa uwalnia od myślenia i odsuwa zagrożenie. Uchylenie drzwi wnętrza związku rodziców ma jakiś złowrogi, niszczący i nadużywający charakter.

To o czym pisze Danuta Wałęsa, a więc sytuacja, gdy po latach małżeństwa okazuje się, że obie strony żyją w zupełnie różnych światach, to chyba dość powszechne obecnie zjawisko?

Ten wątek na pewno jest bardzo poruszający, gdyż dotyka kwestii straty. Coś się kiedyś wydarzyło tak a nie inaczej, coś zostało stracone. Utrata to jedna z podstawowych jakości życia psychicznego, to coś czego doświadczamy przez całe nasze życie. Dlatego tak ważna jest umiejętność radzenia sobie ze stratą. Jeśli człowiek wie, co utracił - jest smutny, przygnębiony, przeżywa żałobę, ale to jest doświadczenie, które bardzo rozwija psychicznie i pozwala naprawiać swoje życie. Natomiast utrata nieuświadomiona rodzi depresję.

Maciej Musiał – psychoanalityk Polskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego i Międzynarodowego Towarzystwa Psychoanalitycznego. Prowadzi praktykę psychoanalityczną w Sopocie oraz szkolenie zawodowe Studium Psychoterapii Psychoanalitycznej "Trójmiasto".

KWALIFIKACJA NA SZKOLENIE 2017/18

Szkolenie Studium Psychoterapii Psychoanalitycznej jest afiliowane w Polskim Towarzystwie Psychoterapii Psychoanalitycznej i przebiega w oparciu standardy Europejskiej Federacji Psychoterapii Psychoanalitycznej oraz projektu ustawy o zawodach medycznych regulujących tryb uzyskiwania kwalifikacji psychoterapeutycznych. Prześlij aplikację na adres mail opptrojmiasto@wp.pl

Szkolenia

Teksty naukowe

O nas

Psychoanaliza

Aktualności

Audio-Wideo

Konferencje